niedziela, 12 stycznia 2014

Rozdział 33

-Wsiadaj-powiedział Jacob, gdy się już przywitałam.
Wsiadłam na przód, na miejsce pasażera i pojechaliśmy.
-Gdzie wynająłeś dom?-zapytałam z czystej ciekawości
-Haha zobaczysz
-A będę miała daleko do pracy?
-To ty pracujesz?-spytał zdziwiony
-Tak geniuszu, uważaj jak jeździsz. -zaśmiałam sie jak ostro skręcił gdy się zdziwił
-A gdzie?
-W wytwórni...muzycznej-powiedziałam po dłuższej chwili, gdy siedział cicho
-Ej, młoda
-Co bracie?
-Nie spodziewałem się tego po tobie.
Fajnie. Jakoś długo jedziemy już, albo mi się wydaje. jestem zmęczona
-Ok, jesteśmy. Trzymaj klucze, otwórz, ja wezmę walizkę.
Nie no mi to pasuje, jeszcze ledwo sie ruszam.
Wyszłam z samochodu, dom nie był duży, ale piękny. 2piętrowy
-Weź, rusz się-skarcił mnie na schodach. Chyba otworze co?
-No idę-powiedziałam
Otworzyłam drzwi, Jake wszedł pierwszy, zamknęłam za nim drzwi. Skierował się na górę, więc pewnie tam będę miała pokój. Weszłam pomału na schody. Było trochę ciężko,ale dałam radę
-Proszę, może być?-zapytał
-Aww, genialny-powiedziałam.
Był mały, przytulny. Wprost idealny dla mnie.
-Fajnie, to zostawiam cie samą. Dobranoc.
-Dobranoc
Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam to padłam na łóżko i po prostu zasnęłam.
***
-Hej wstałaś już-zapytał acob wchodząc do pokoju
-Yhy
-Chcę sie pożegnać
-Że co?-prawie krzyknęłam
-No co, przyjechałem tylko żeby ci załatwić mieszkanie. Więcej wolnego mi nie dali
-A sama nie mogłam sobie załatwić?
-Wiesz...-powiedział
Nie no fajnie.Ale chyba wolę być sama niż przeszkadzać Georgowi...
***
TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
nie widziałam Georga, a może to i dobrze. Skończyłam z cięciem się. Zaczęłam znów chodzić do pracy, zaczęłam jej nie lubić, chociaż tak naprawdę ją kocham. Wszystko zaczynało się układać, co prawda w żółwm tempie, ale ważne że wszystko schodziło na dobrą drogę. A te wszystki małe rzeczy powodują u mnie naciąganie bocznych mięśni twarzy, które tworzą uśmiech


WŁAM CIOTO <3
DAŁAM RADĘ
haker poziom hard ;P
MOŻECIE BYĆ WDZIĘCZNI,
JEST dziś a nie w środę :D
BUHAHAHAH
A HASŁA NAWET NIE ZMIENIAJ, NIC TO NIE DA, MAM SWE SPOSOBY
KOCHAM CIĘ MISIA
nie mogłam się powstrzymać
przepraszam

1 komentarz: