niedziela, 20 października 2013

Rozdział 9

Wyszli. Leciała piosenka Maxa, gdy się skończyła poszłam do niego zadzwonić.
-Tak słucham-usłyszałam jego głos
-Hej, to ja. Czemu się nie odzywasz?
-Jestem juz w Londynie.-rozłączył się
. Czemu nie chce ze mną gadać??? Co się takiego stało??? Może ma jakieś ważne przesłuchanie nagranie czy coś innego. Pewnie tak było,ale nie daje mi to spokoju. wróciłam na dół
-Zgodził się-zawiadomił mnie Jake, nie no serio??? nie wiedziałam...
-Yhmm wiem-wyjęłam jakiś jogurt z lodówki
-Ale mówił, że tego nie popiera i że to nie wypali
-No, ale się zgodził przecież...-nie ogarniałam już Eda
-Mówił, ze lepiej powiedzieć  to Alice teraz niż potem sama ma się dowiedzieć. Idziemy na to przyjęcie?-zapytał, nie wiesz co nie!
-no przecież sam chciałeś
-ale jak tam będzie ktoś znajomy...-kurde o tym to nie pomyślałam
Wzięłam łyżeczkę i zaczęłam jeść, jogurt był brzoskwiniowy, nie przepadałam za takimi, ale zjeść mogłam
-to go też w to wciągniemy?-nie byłam co do tego pewna, ale cóź, tak bywa. Jake się zmył, poszedł na górę. Po chwili usłyszałam stukanie, Jacob gra na perkusji. nie przeszkadzało mi to zbytnio. Dokończyłam jeść i poszłam przed telewizor.
W którymś momencie zasnęłam
***
-Ej, wstawaj, mówiłaś,że ze mną pójdziesz
-Yhmm, jeszcze pięć minut mamo-przekręciłam się na drugi bok, nie rozumiejąc kto i co do mnie mówi
-Awansowałem z brata na mamę. Jestem kobietą!-wykrzyknął Jake-czyli nie mam już... Matkooo!!!
-Czego ty człowieku ode mnie chcesz?-zapytałam nie rozumiejąc w ogóle jego słów o jakimś awansie
-szykuj się za pół godziny wyjeżdżamy.
-ze nie mogłeś mnie obudzić wcześniej. Że jak ja mam się wyrobić w pół godziny???
Wstałam i poleciałam do łazienki. Wzięłam prysznic, ubrałam sukienkę, którą kupiłam z Jacobem
Włosy zostawiłam rozpuszczone, bo nie było czasu.
Weszłam na dół, stał tam Jacob w garniturzeee.
-Co tak długo?-zapytał
-Idziesz w garniturze???
-Yhmmm,
-to zdejmij przynajmniej krawat-powiedziałam, zdjął-a i jeszcze czekaj
Rozpięłam mu ostatni guzik koszuli. jak tak można na zakończenie swojej szkoły przyszedł w jeansach, a tutaj do NIEJ idzie w garniaku... No ludzie logika....
-Chodź, zamknij dom, rodzice mają klucze
-Okey, ale idę po torebkę
-Szybciej, czekam w samochodzie
A to sobie poczekasz... poszłam po torebkę. wyszłam zamknęłam dom.
I pojechaliśmy
***
Jazda trwała z pół godziny. Nie było dużo osób, ale pewnie jeszcze się zjadą.
Weszliśmy do środka, było jednak więcej osób niż mi się zdawało. Podeszliśmy do Alice, Jacob złapał mnie za rękę. Fuj! Ale muszę to wytrzymać, choć dziś. Dziwnie było, tak trzymać brata za rękę i udawać że jesteśmy razem.

Koło niej stała grupka dziewczyn,zanim doszliśmy ktoś mnie dźgnął z tyłu
-Witaj-powiedział George, on tutaj też, super...
-No hej-powiedziałam spojrzał się na mnie i na Jacoba, na nasze ręcę. Uśmiechnął się
-Wiem o tym.A tak w ogóle jestem George-przedstawił się Jacobowi
-Jake-powiedział.
 Super, czyli Ed już jest, musi być, przecież to osiemnastka jego dziewczyny...
Poszliśmy dalej w stonę Alice, nadal była z koleżankami swoimi, tylko jeszcze Ed do  nich dołączył, albo go wcześniej nie zauważyłam
- wszystkiego najlepszego-powiedzieliśmy równo i wręczyliśmy małą paczuszkę z naszyjnikiem
-oj, dziękuję, to jest Bella, a Jacoba już znacie-przedstawiła nas,
Ach, "Jacoba już znacie" mojego braciszka przedstawiłaś kiedyś koleżankom??? Tak, wiem ze robisz wszystko żebym była zazdrosna, ale upsss dla twojej wiadomości ja nawet z nim nie chodzę.
 Stałam tam i się tylko uśmiechałam
-my już też się znamy, prawda-powiedziałam jedna dziewczyna, nie kojarzyłam jej.-ze szkoły, prawda Belllo?-zapytała z ironią. Juz wiem kto to. Moja "koleżanka" z klasy.Chyba nazywała się Megan. Oj tak za tobą tęskniłam, za tymi wszystkimi przezwiskami, wyzywaniem.
-Zdaje się że tak.-powiedziałam bez żadnych emocji.
-Wie-szepnął do mnie pytająco Jakob.Pokręciłam przecząco głową. Odeszliśmy od nich.
Wiele ludzi tańczyło, pewnie i mnie to czeka, ale może przeżyje
-Mogę porwać Bellę-zapytał.. George... okey o co mu chodzi...
Jacob pokiwał głową.
-Czy... zatańczysz ze mną?-zapytał.
Nie spodziewałam sie tego, ale się zgodziłam, bo przecież nie odmówię. Gdy wchodziliśmy na parkiet puścili akurat wolną piosenkę. Pięknie.


*Alice*
-Hej, kto to ten w czarnych włosach, przyjechał z Edem?-zapytała mnie Megan
-Jego brat-nie musiałam patrzeć na kogo wskazuje wzrokiem, ale wiedziałam że chodzi o Georga
-Ummm brałabym. Śliczny jest-powiedziała, nie jest jedyna która tak myśli. Nie zdradzałam się, przecież mam Eda. Puścili wolna piosenkę miałam do niego iść.

*Megan*
Nie ma to jak spotkać "ukochaną" koleżankę. Nie lubiłam jej. To w sumie za mało powiedziane.
W oko wpadł mi chłopak. Jednym słowem I.D.E.A.Ł.
Mam zamiar do niego pójść, zaraz miała iść wolna piosenka, zgadałam się z DJem ze powie mi kiedy będzie.Idę. Przecież dam radę. Tamta piosenka się kończy. Dj puścił mi oczko. Już
Nie mogłam go znaleźć zgubiłam go.
Poszukiwałam całą salę. Stał tam. Przy Belli i Jacobie czy jak on tam ma na imię.
Podeszłam, ale on wziął za rękę Belle, i zaczął z nią tańczyć. Zaczęła sie ta piosenka. Wyjęłam telefon, a co nagram ich na pamiątkę sobie, no może nie tylko sobie.
Tańczyli przytuleni do siebie i rozmawiali, uśmiechali się. Ona też, ale już niedługo przestanie. Już ja o to zadbam...

***
Nie ma to jak wolna piosenka i George. Cóż, nie miałam wyjścia, zatańczyłam z nim, nawet do wolnego...
Było nawet okey, trzymałam go za szyję. Rozmawiailiśmy, czasami się śmialiśmy
-myślisz ze to wypali?-zapytał, nagle poważnym tonem
-nie, na pewno się wyda, nie wiem kiedy, ale na pewno.-odpowiedziałam zgodnie z prawdą, położyłam mu głowę na ramieniu.-wtedy będę miała przesrane
-nie martw się, zawsze ci pomogę
Spojrzałam na niego dziwnie, na samym początku był wredny, a teraz co?
-No co, wiesz ze jak tak patrzysz wyglądasz jak...
-no dokończ
-dokończe jak zatańczysz ze mna jeszcze jedna piosenkę, może wolną...
-chciałbyś-powiedziałam, był niewzruszony. Bywa, ale nie.

2 komentarze:

  1. Hhahahahaha zakochałam się ...
    ♥♥♥♥ Chcę żeby Georla stałą się prawdą ♥♥♥
    Błagam !!
    Kocham tą parę !!

    OdpowiedzUsuń