niedziela, 10 listopada 2013

Rozdział 16

Nie złoszczę się na ludzi, których interesuje moje życie prywatne, ja im współczuje, ze nie mają własnego...


-Auć-powiedział Jake-Uwazaj ciebie też to czeka.
Miałam już wzór, zaraz kończył tatuaż Jacoba...
Bałam sie, ale chciałam go mieć

-Skończone-powiedział po pewnym czasie
-Już?
Spodziewałam się ze bedzie dłużej, miałam cały czas zaciśnięte oczy, bolało...

***
W drodze do domu zauważyłam znów Megan z chłopakiem, z tym samym. Przed moim domem
Miałam ochotę do nich podejść, nie wiem czemu. Po-współczuć dla jej chłopaka...?
-Heej-powiedziała Megan pierwsza
-Co? i jak się podoba wam mój dom?
-jest nawet spoko-odpowiedział jej chłopak. Kojarzyłam ten głos, To był ON. ON do mnie dzwonił.
Głos miał identyczny


-Znamy się?-zapytałam-Kojarzę twój głos
Może się przyzna, przed Megan....
-Nie sądze księżniczko.
-Widziałam-westchnęłam, ale ni sądziłam że się przyzna
-jestem Drake-przedstawił się
-Jak tam twój chłopak?-spytała Megan
-A bardzo dobrze, wiesz?
-Jesteś pewna...  W Polsce kręcisz z Georgem, udajesz przed Alice, ze chodzisz ze swym bratem, a w Anglii z pewnym Maxem. -jak ona się o tym dowiedziała?spojrzała prosto w moje oczy-Skarbie wiem  więcej, niż możesz sobie wyobrazić.
Po tych słowach odeszła, tak po prostu. Ale skąd ona może to wiedzieć???

***
-Idziesz-spytałam się Jacoba, przez niego się spóźnimy
-Nie, czołgam się. No pewnie ze idę. Lecisz pierwszą klasą
-Nie wiem? A gdzie to pisze?-zaczęłam panikować
-O matko, z kim ja zyje!?
-Z taką jedną...-odpowiedziałam ale nei dokończyłam
-Dokończ
-Po co i tak mnie nie słuchasz?
-No w sumie prawda.
-Ej, no nie mogłeś zaprzeczyć?! Zniszczyłeś atmosferę
-A była jakaś?-zapytał
-Leć, bo odleci bez ciebie
-A to już?Paaa-przytuliłam się
-Właśnie odlatuje-próbował mnie nastraszyc. Nie udało mi się-Będę tęsknić
Brzmiało, jakby to było wymuszone, ale cóż
-Ja, też. Wiem, ze nie odlatuje, mam jeszcze pół godziny
-Nie
-Tak, przestawiłam twój zegarek, patrz nad informacje-wskazałam palcem
-Własna siostra, no własna siostra mnie przechytrza, żeby raz na jakiś czas, ale nie ona musi prawie codziennie...
-Po prostu nie chciałam się spóźnić-odpowiedziałam nadal w niego wtulona- Megan już wie, że jesteś moim bratem. Nie wiem skąd
Wolałam od razu mu powiedzieć, niż żeby rozmawiał z Megan lub kimś innym i się okazało ze nic nie wie.
-Megan?
-Przyjaciółka Alice, była na jej urodzinach, taka brunetka, cały czas za nią łaziła...
-A, ma brata co nie?  Drake???
-To jej brat?!-sądziłam cały czas że chłopak
-Yeep, a widziałaś jak Megan się śliniła do Georga
-Co?-spytałam totalnie zaskoczona, chociaż wszystkie lecą na niego...
Super, z tamtego dnia, z szczegółów pamiętałam tylko rozmowę ze starszym Smithem, i taniec z nim. Więcej nic szczegółowego...
-Taaak widać na co się zwracało uwagę
-No, to na co?
-Georga?-powiedział pytająco, jakby oczekiwał odpowiedzi...
Westchnęłam. Taa bo tylko on mi w głowie. To że się zaczęliśmy dogadywać nie znaczy że go aż TAK lubie.
***
-Za 10 minit lądowanie-usłyszałam głos pilota, zaraz trzeba będzie trzeba wyjść z lotniska i znaleźć dom Georga. Nawet nie wiem jak wygląda. Nie wie jaki jest, i czy w ogóle jest. czy da się tam mieszkać.
Zaczęłam się bać, że nie będę miała gdzie spać....
Mogłam sie go spytać jaki jest ten dom, jak go rozpoznac... Ale oczywiście mądra ja o tym zapomniała...

1 komentarz:

  1. HAhahhahahahahah
    Kocham to czytać !!!!
    Wiesz !????
    Bosko piszesz ! ♥

    OdpowiedzUsuń